Dodatki do stroju są jak wisienka na torcie. Nawet jeśli mężczyzna ubrany jest w świetnie skrojony garnitur, a jego lekko połyskująca błękitna koszula zestawiona jest perfekcyjnie ze stalowym krawatem, którego gruby węzeł w pełni eksponowany jest przez włoski kołnierzyk cutaway, źle dobrane buty lub pasek potrafią w mgnieniu oka przekreślić wszystkie starania.

Większość mężczyzn niestety nie zwraca uwagi na akcesoria stylistyczne do stroju, zakładając odgórnie, że liczy się przecież główny ciężar, a więc garnitur i elegancka koszula. Tymczasem najwięcej ujemnych punktów zdobywają właśnie za brak dbałości o detale i finezyjne wykończenie stroju. Właściwy dobór dodatków to trudna sprawa dla wielu mężczyzn, jednak warto mieć świadomość, że to właśnie one sprawiają, że wygląda się w pełni profesjonalnie.

Diabeł tkwi więc w szczegółach, ale wystarczy przestrzegać kilku podstawowych zasad, aby stworzyć wizualnie harmonijną i stylową całość. Podstawowe prawo doboru akcesoriów brzmi: wszystkie dodatki współgrają kolorystycznie z resztą stroju i nie przykuwają uwagi. A oto kilka bardziej specyficznych uwag:

Buty:

Zawsze należy mieć w szafie parę czarnych, porządnych skórzanych półbutów. Na sezon jesienny dodatkowo na skórzanej wyższej podeszwie. Do garnituru nosi się buty typu Oxford, wiązane na 2-5 dziurek.

Skarpetki:

Najważniejsza jest odpowiednia długość. Nawet przy założeniu nogi na nogę nie może wystawać ani pół centymetra gołej owłosionej łydki – chyba że mamy na sobie mokasyny, do których w ogóle nie zakładamy skarpet. W innych przypadkach optymalna długość to do połowy łydki. Skarpety powinny być w tej samej tonacji, co buty, nie mogą być jaśniejsze ani kontrastować z żadnym elementem stroju. Unikamy wzorków, dopuszczalne jest jedynie delikatne firmowe logo na kostce. Najlepsze są bawełniane z niewielkim dodatkiem lycry.

Pasek:

Również dopasowany kolorystycznie: brąz do brązu, czerń do czerni. Do garniturów i marynarek jedynie gładkie paski ze srebrnymi klamrami, chyba że mamy na nogach buty np. ze skóry krokodyla. W takiej sytuacji dopasowujemy pasek do obuwia i wybieramy zrobiony z tego samego materiału. Paski płócienne zostawiamy do sztruksów i dżinsów.