Niektórzy znawcy mody męskiej uważają, że 50 procent budżetu przeznaczonego na ubranie powinno być wydawane na buty. Kobiet zapewne to nie dziwi, nierzadko bowiem na botki, szpilki, czółenka przeznaczają one dużo więcej niż połowę „zaplanowanej” kwoty zakupowej. Co innego jednak z mężczyznami. Ponieważ trudno ich czasem skłonić do wydania jakichkolwiek pieniędzy na strój, dyrektywa zakupu drogich butów może wydawać się zupełnie niezrozumiała.
Jako synonim eleganckich butów przyjęły się buty włoskie. Jednak od kraju pochodzenia dużo ważniejsza jest wysoka jakość obuwia i odpowiednie dopasowanie go do stroju. Przede wszystkim porządne buty wykonane są z wysokiej jakości skóry (to jasne, że żaden inny materiał nie wchodzi w grę). Po drugie występują w odpowiednim fasonie. Klasyką są oxfordy, czyli sznurowane półbuty z prostym, zaokrąglonym noskiem. Kategorycznie i raz na zawsze powinno się zapomnieć o lansowanych w Polsce męskich szpicach i prostokątnych noskach.
Inne eleganckie fasony to natomiast derby – szersze i z bokami buta naszywanymi na przód (tzw. otwarta przyszwa, w oksfordach jest odwrotnie). Do letnich i sportowych garniturów znakomicie sprawdzają się lekkie wsuwane mokasyny – mogą być ze skóry, zamszu lub nubuku.
Każdy dżentelmen ma w swojej szafie przynajmniej jedną parę czarnych butów. Mają one bardziej formalny charakter niż obuwie brązowe i oczywiście „czarne pasują do wszystkiego”. W niektórych międzynarodowych korporacjach obowiązującym biznesowym dress codem jest noszenie właśnie czarnych, a nie w żadnym innym kolorze, butów. W krajach anglosaskich natomiast obowiązuje zasada „No brown after six”, co oznacza, że nie nosi się butów ani garderoby w kolorze brązowym po osiemnastej.
Tak, jak powiedzieliśmy, eleganckie buty muszą być skórzane, nie dotyczy to jednak podeszwy. Ta może być wykonana z innego materiału, należy jedynie unikać gumowych spodów z dużym bieżnikiem.
Na koniec słowo o pielęgnacji. Regularna jest obowiązkowa, buty czyścimy czarną pastą z jak największą zawartością tłuszczu. Unikamy wszelkich nabłyszczaczy, ponieważ tworzą one warstwę nieprzepuszczającą powietrze. I koniecznie korzystamy z prawideł – najlepiej z drewnianych.